- Tak więc teraz przynajmniej możemy powiedzieć, że badania przeprowadzone zostaną zupełnie niezależnie od nas - twierdzi Sołowiow. choć będzie w nich uczestniczył doktor Iwanow, jako nasz przedstawiciel. Paweł Iwanow przybył do nowego gmachu Instytutu Patologii Amerykańskich Sił Zbrojnych w Rockviue w stanie Maryland piątego czerwca 1995 roku, przywożąc próbkę pobraną z kości udowej wielkiego księciaJerzego. Celem jego misji było upewnienie się, że ciało numer 4 rzeczywiście należy do Mikołaja II. .
- Tu demokracja!. - Beth! Nie mógł jej dostrzec.. - Musi pani przerwać podróż. Pieniądze zostają zatrzymane. Grozi pani sprawa celno-skarbowa - celniczka starała się być uprzejma. Podtrzymała nawet pasażerkę za łokieć gdy ta słysząc ostatnie słowa zachwiała się na ugiętych nogach. - O Jezu. Błagam państwa. Przecież ja mówiłam prawdę - załkała kobieta. Celnik zdjął walizkę z półki i cała trójka ruszyła w głąb korytarza.. - mawiał, muskając swoje wiechcie.. - Nie, nie mogę - mruknął nagle Wiesio, podnosząc się z miejsca. Podszedł do radia, które przez cały czas wydawało z siebie przeciągłe, ponure wycie, będące zasadniczą treścią audycji "Pieśni ludowe różnych narodów". Tamci dwaj, zajęci plastykiem, nie zwracali jakoś na to uwagi. Wiesio przestawił na średnią Warszawę. - No, nareszcie - powiedział z satysfakcją Leszek, siedzący bezczynnie przy stole. - Wiedziałem, że ktoś wreszcie tego nie wytrzyma. - To dlaczego pan sam nie zmienił? - spytałam z irytacją, bo grobowe wycie i mnie równie wyprowadziło z równowagi.. - Z Chabra. Bez powodu nas tu nie przyprowadził. Albo w tym samochodzie siedział jeden z tamtych i on to wywęszył, albo ten tutaj był przedtem w ciężarówce i on to też wywęszył. Pan sobie nawet nie może wyobrazić, jaki on ma węch. To jest myśliwski pies i podobno wyjątkowo uzdolniony. - Jestem skłonny wierzyć w to bez zastrzeżeń - mruknął porucznik.. W dalszym. Ten Kakambo.. Chaber oczy do góry ku gwiazdom i w blaskach ogniska wyglądała. - "Pożyczanie" - rzekł po chwili. - Tak wy to nazywacie?.