„niebożęta", temu oponują - to pod względem logicz- .

- Wariactwo - powtarzał mu bez przerwy Esperanza. - Zabijesz się. Ale jaki miał wybór? Jeśli przekazanie okupu nie przebiegnie dokładnie tak, jak McKittrick tego oczekiwał, jeśli nie będzie tam, zgodnie z umową, ciała Deckera, McKittrick może stać się na tyle podejrzliwy, że nie odbierze pieniędzy, obawiając się, że teczka to pułapka. A na pieniądzach zasadzał się cały plan Deckera. Na pieniądzach i nadajniku, który Decker w nich ukrył. Gdyby McKittrick nie zabrał pieniędzy, Decker nie mógłby wytropić miejsca, w którym była przetrzymywana Beth. Decker uważał, że nie ma wyboru. McKittrick musi znaleźć jego zwłoki.. Spojrzenie w kark kierowcy. - To wschodnia część Chicago. Ten,plejs leży na 'black Belt', to znaczy czarny pas! Straszno, bo teraz tam sami czarneccy.. Kiem ryzyka dysleksji".. Lecz małpka uczepiła się go, ujęła za kark i piszczy... z rozbitej główki cieknie krew. Małpka wciąga go do wody... Tamuje ruchy... Jak przez mgłę widzi Hanys jakichś ludzi, biegnących brzegiem rzeki... Coś krzyczą... Okropnie krzyczą!... Małpka wciąż piszczy i czepia się kurczowo jego ramion... W jednej łapce trzyma łańcuszek, a na łańcuszku jego zegarek!... Nadbiegła wielka fala, zakryła ich sobą.. A kobiety stały zalęknione pod progiem, śledziły nas oczyma. Były brudne, ubogo odziane, w połatanych kabatach. Trzy starsze z pełnymi brzuchami, a czwarta jeszcze młoda, dziewczyna pewnie, bo rzucała niespokojne spojrzenia na wszystko. - Siadajcie! - krzyknął Chuny. - Tylko one ocalały z całych Sapisk. Tam można było skonać! - Tak, to pech. Siadajcie - zaprasza Chaim. - Tu już wam nic nie grozi. - Dopóki nie zapadnie zmrok - dodaje Chuny. - No, wyciągaj z tego worka, pewnie głodny jesteś. Rozmaite kawałeczki słoniny i chleba, nawet pałanyczki. Wchodzisz do takiej nie dopalonej chałupy, patrzysz... tu ktoś zabity, tam się ktoś dopala, a tam... o, ten chleb znalazłem pod przewróconą blaszaną balią. - No, siadajcie, kobity - znowu prosi Chaim. - My. Ma "siedem gwiazd" w prawicy swojej. "A z ust jego wychodził.